Posted on Dodaj komentarz

Tłumacz freelancer vs tłumacz na etacie – które rozwiązanie jest lepsze?

Freelance translator vs full-time translator – which is the better solution? Tłumacz freelancer vs tłumacz na etacie - które rozwiązanie jest lepsze?

Dziś praca zdalna cieszy się coraz większą popularnością. Wśród najważniejszych zalet takiego rozwiązania wymienia się większą efektywność, lepszą motywację do działania, a także mniej stresu. Dodatkowo zdalną pracę można wykonywać z niemal każdego miejsca. Masz więc możliwość, aby pracować zarówno w domowym zaciszu, jak i w kawiarni czy w odwiedzinach u rodziców. Praca na etacie, w wyznaczonym przez pracodawcę miejscu wydaje się w świetle tego nudna, a przy tym ograniczająca swobodę. Warto jednak pamiętać, że też ma kilka zalet, które mogą przeważać nad pracą zdalną oraz freelancingiem!


Na globtra.com znajdziesz freelancerów i Tłumaczy na cały etat


Tłumacz freelancer vs tłumacz na etacie: która opcja jest dla kogo?

Pracę zdalną warto na początku odróżnić od pracy freelancera. Pracownik zdalny może być etatowcem, który ma po prostu zapewniona swobodę wykonywania swoich obowiązków w miejscu innym, niż wskazane przez pracodawcę. Nie zmienia to faktu, że taki pracownik zdalny nadal jest etatowcem, ze wszystkimi przywilejami i obowiązkami z tego wynikającymi. 

Freelancer może być z kolei zarówno pracownikiem zdalnym, jak i współpracującym na stałe (lub długofalowo) z jakąś firmą. Freelancing w pracy tłumacza różni się więc od pracy na etacie przede wszystkim stabilnością źródeł zleceń. 

Pracownik etatowy jest uzależniony od swojego pracodawcy, który zwykle zapewnia mu jedyne źródło utrzymania. W przypadku utraty pracy lub cięć etatowych jego standard życia ulega znacznemu pogorszeniu. Freelancer z kolei, mówiąc wprost, żyje z tego, co znajdzie: od zlecenia do zlecenia. Freelancerowi nikt nie zapewni ani godzinowej stawki, ani gwarantowanej puli zleceń w danym tygodniu czy miesiącu. 

Jednak freelancer nie musi pracować w określonych godzinach czy dniach tygodnia. W zasadzie nic nie musi – ze zleceniodawcami nie wiąże go żaden stosunek pracy, dlatego równie dobrze może wstać rano i uznać, że dziś robi sobie wolne. 

Jak funkcjonują freelancerzy?

Freelancerzy działają przeważnie na 3 sposoby:

  • jako osoby fizyczne, na podstawie umowy o dzieło lub zlecenie;
  • zakładając własną działalność gospodarczą i świadcząc usługi w formie B2B lub B2C;
  • współpracując z biurem tłumaczeń (w przypadku tłumaczy), ale nie etatowo – na umowę cywilnoprawną lub B2B. 

Praca na etacie zapewnia stabilność finansową. Pracownik ma określony zakres obowiązków, godziny pracy, jasne warunki umowy, a także stałą pensję (powiększaną często o premie i nagrody). Wiąże się jednak także z kilkoma niedogodnościami: ograniczoną ilością dni wolnych i utratą źródła dochodu w przypadku rozwiązania stosunku pracy. 

Freelancing daje możliwość wykonywania różnorodnych zleceń, nawiązywania ciekawych kontaktów i swobodnego dysponowania swoim czasem pracy. Wiele klientów = o wiele większe możliwości zarobku, niż na etacie. 

Tłumacz freelancer vs tłumacz na etacie – co jest więc lepszym rozwiązaniem? Odpowiedź może brzmieć: “to zależy”. Od czego?

Tłumacz freelancer vs tłumacz na etacie – jak to działa w praktyce?

O odczucia najlepiej zapytać jedną i drugą grupę, tj. etatowców i freelancerów. Wiele osób, szczególnie młodych, które dopiero wychodzą na rynek ze swoimi umiejętnościami, zastanawia się, która opcja będzie lepsza. Trudno jednak wskazać przewagę jednego lub drugiego rozwiązania. 

Wszystko zależy od ambicji, podatności na stres, oczekiwań finansowych, a także odporności na rutynę. Nie brakuje tych, którzy lubią stabilność, wręcz ocierającą się właśnie o rutynę, która daje im jednak przewidywalne zarobki i ciągłość pracy. Inni lubią poszerzać swoje horyzonty i stawiać czoła nowym wyzwaniom, dlatego doskonale odnajdą się w świecie freelancingu. 

Istotę tego problemu dobrze oddaje wypowiedź użytkownika “margi” na jednym z forów internetowych dla tłumaczy:

“Jak zwykle – każdy kij ma dwa końce. Jeśli ktoś chce mieć nienormowany czas pracy to lepiej być wolnym strzelcem. Z tym jednak wiąże się nieregularność dochodów i konieczność zgłębiania kilku dziedzin wiedzy, w zależności od tematyki tłumaczenia. Praca na etacie jest, jak dla mnie super rozwiązaniem, jeśli pasuje nam siedzenie w biurze np. od 8 do 16, bo: po pierwsze pewne zarobki, a po drugie powtarzalność tłumaczeń (w każdym razie na pewno tematyki). Tak więc jest to kwestia indywidualnego wyboru.”

Warto dodać jeszcze, że otrzymanie etatu w firmie nie jest zadaniem łatwym – w większości przypadków jednym z najważniejszych kryteriów rekrutacyjnych jest doświadczenie. 

Biuro tłumaczeń czy freelance? Od czego zacząć?

Od czego więc zacząć? Wyjścia są dwa. Tym, które daje większą perspektywę stabilności, jest odbycie praktyk w biurze tłumaczeń. W wielu przypadkach zdolni praktykanci zostają w firmie na etat po zakończonym stażu. Druga możliwość to realizowanie pojedynczych zleceń jako freelancer, dzięki czemu stopniowo zdobywa się doświadczenie i pozycje do portfolio. 

Zaczynając od praktyk, uczysz się od razu dobrych nawyków. Rozpoczęcie przygody z tłumaczeniami od freelancingu naraża Cię na ryzyko przyswojenia sobie złych nawyków, których nikt nie sprostuje. 

Obydwa warianty mają swoje wady i zalety. Przemyśl je dokładnie przed wyborem swojej ścieżki!


Znajdź pracę dla Tłumacza

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *